piątek, 9 stycznia 2015

The experience cz 196 1/2

Wszystko się zgadzało, byłam szczęśliwa, przy boku wspaniałego mężczyzny, jechaliśmy na mini wakacje. Zazwyczaj nad morze ludzie jeżdżą latem, ale kto by się tym przejmował. Zresztą lubiłam robić wszystko odwrotnie i nie przeszkadzało mi to, ale także nie widziałam w tym niczego złego. Po prostu taka była już moja natura, na całe szczęście znalazłam partnera, który zgadzał się na moje eskapady i na dodatek jeszcze w nich uczestniczył.
- Często tak masz? – chwilę od momentu ruszenia w drogę, milczeliśmy, ale z mojej strony wynikało to jedynie z podekscytowania, a Kamil odważył się przemówić, co mi w niczym nie przeszkadzało.
- Tzn jak? – miałam wrażenie, że gdzieś zgubiłam kontekst tej rozmowy, która ledwo co się zaczęła.
- Że tak znienacka wpadasz na takie pomysły.
- Jakoś wybitnie często to nie, ale zdarza się kilka razy na rok. A przeszkadza ci to? – w sumie to, że się zgodził i przystał na ten wyjazd wcale nie musiało oznaczać, że to akceptował, może głupio mu było odmówić, zrezygnować, albo nie chciał mnie zawieść.
- Skąd, tylko po prostu mnie zaskoczyłaś, ale o dziwo podoba mi się ten pomysł. – patrząc na uśmiech na jego twarzy nie mogło być inaczej, a ja… Czułam się najbezpieczniej na świecie, tak jakby zło w ogóle nie istniało. Byłam wolna od problemów, zmartwień, negatywnych uczuć czy nawet niczym nie byłam przywiązana, nie miałam pracy, psa, kota czy czegokolwiek co by mnie trzymało w rydzach.
- Cieszę się, bo to oznacza, że chyba pasujemy do siebie – w głowie tworzyła mi się lista cech, które świadczyły o tym, że zaryzykowanie odnośnie związku z Kamilem było dobrą decyzją.
- I że niby już się od ciebie nie uwolnię? – chłopak niewątpliwie miał w naturze ironiczne poczucie humoru, które było niezawodne w każdej sytuacji.
- No nie wiem, to zależy – uczyłam się od niego tej zaczepności i odpowiadania zaczepką na zaczepkę. To nie było jednostronne działanie, przy nim po prostu uwalniały się we mnie najdziwniejsze instynkty.
- Od czego? – Kamil popatrzył na mnie zwiadowczym wzrokiem i znowu spoglądał przed siebie, a ja znowu dostrzegłam jak bardzo mi się podobał.
- Czy tego chcesz czy nie, bo jak na moje oko, to nawet ci pasuje to pasuje – mój leniwy głos rozśmieszył Kamila, że moim oczom ukazały się jego proste i białe zęby.
- No racja, nie narzekam. – wydawało mi się, że chciał jeszcze coś dodać, ale nie wiadomo czemu się pohamował, a ja jak to ja, miałam ochotę by dowiedzieć się co jeszcze miał na myśli.
- No powiedz.
- Ale co? – to zaskoczenie, które skierował w moją stronę było pozorne i udawane, co jeszcze bardziej wzmogło moją ciekawość.
- Dobrze wiesz co, powiedz co chciałeś dodać.  
- Ja? Nic, nie wiem o co ci chodzi – może stwierdziłabym, że sobie coś ubzdurałam gdyby nie to, że na twarzy chłopaka pojawił się uśmiech, który zdradzał wszystko.
- Kamil, Kamil nie oszukuj – litościwie patrzyłam na niego, a on tylko dalej się śmiał.
- Ja? Nie wiem co insynuujesz
- Dobrze, to ja też pomilczę – strzeliłam focha, założyłam ręce na piersi i wpatrywałam się w swoją prawą stronę co by w ogóle nie patrzeć na chłopaka. Stwierdziłam, że poczekam aż on zmięknie, a on położył swoją dłoń na moje kolano, co było bardzo miłe i nie zamierzałam odrzucać tej czułości.
- Uparta jesteś wiesz? I jakoś nie mam sumienia znosić twojego focha, nawet jeżeli jest wymuszony i teatralny – nie musiałam na niego patrzeć by wiedzieć, że się uśmiechnął, ale ja zrobiłam dokładnie to samo, bo to, co powiedział było bardzo miłe.
- Teatralny? Kpina – prychnęłam prawie jak koń, co wzmocniło moją upadłość, bo to już było kompletnie komiczne. Mój ton głosu był jakimś wielkim żartem.
- Śmierdzi na kilometr – Kamil śmiał się pod nosem, a ja z wytrzeszczonymi oczami spoglądałam na jego twarz.
- Jak możesz… - nadal udawałam obrażoną i jakby nie wiadomo jak mnie uraził.
- Oj dziewczyno, dziewczyno. Nie ładnie tak grzeszyć – z każdą kolejną minutą, chłopak miał coraz to większy ubaw ze mnie, a przecież miał być wystraszony, a tu nic z tego. Poniosłam klęskę.
- Jak śmiesz mnie obrażać? – nie wiedziałam co innego miałam mu odpowiedzieć, nie zamierzałam się przyznać, że to wszystko było grą z mojej strony.
- A ja chciałem ci tylko powiedzieć, że jak mam narzekać, skoro mam taką ładną, wesołą i szaloną dziewczynę? Mam wrażenie, że dzięki tobie na nowo przeżywam młodość, czuję się jak nastolatek. –  zaskoczyło mnie, że Kamil czuł się staro, a ja go niby odmładzałam, przecież pomiędzy nami nie było jakiejś wielkiej przepaści wiekowej. Może moje nastawienie, wynikało z tego, że swoim zamiłowaniem obdarzałam głównie starszych ode mnie chłopaków, Piotrek był starszy o 3 lata, Bartek o 2, a Kamil o 5.
- No przestań, przecież młody jesteś, twoja młodość trwa cały czas.
- Niby tak, ale już wiodłem naprawdę stateczne życie, praca, dziecko a ty wyrwałaś mnie z tej monotonii. Wcześniej czułem się tak jakoś bezsilnie, że mnie już nie wypada tak szaleć, iść na imprezę, gokarty, wspinaczkę, a przy tobie nie czuję żadnej różnicy wiekowej. Z jednej strony jesteś bardzo dojrzała jak na swój wiek, a z drugiej szalona, pokręcona jak taka świeża nastolatka – wiedziałam, że on niczego nie udawał, że po prostu mówił to, co myślał i nie starał mi się specjalnie przypodobać. Jego słowa dały mi trochę do myślenia, niby byliśmy różni, a tak naprawdę wzajemnie się uzupełnialiśmy.
- To świadczy tylko o tym, że mamy dobry wpływ na siebie. Nigdy nie sądziłam, że moje życie potoczy się w takim kierunku, ale nie ma w tym niczego złego. Niby ty się uczysz życia ode mnie, ale tak naprawdę ja też się uczę go od ciebie. Wyrwałeś mnie z monotonii i otworzyłeś na życie – trochę to było pokręcone, ale nasz związek w zasadzie był bardzo prosty i normalny.
- Czyli jesteśmy sobie przeznaczeni – widziałam zadowolenie na jego twarzy i chyba oboje byliśmy szczęśliwy z tego powodu. Przeznaczenia się nie oszuka, ono zawsze się spełni. Wiele razy zdarza nam się błądzić i błędnie odczytywać rzeczywistość, ale tak już jest, błędy są w naturze ludzkiej i choćbyśmy mieli jak najszczersze intencje, to nie jesteśmy w stanie całkowicie się tego pozbyć. Oczywiście, że nie miałam pewności, czy to aby na pewno Kamil był moim przeznaczeniem i to jeszcze na całe życie, i już cholernie miałam dosyć obietnic i przyrzekania, że to już na zawsze, ale w środku miałam ogrom nadziei, że tak właśnie będzie. Patrząc na tego człowieka czułam, że spoglądałam w studnię pełną miłości, zrozumienia i akceptacji. Jego oczy były lustrem i czasem miałam wrażenie, że wyrażały więcej niż tysiąc słów. To było bardzo ważne doświadczenie dla mnie, dzięki któremu szybko podniosłam się z dołka w którym się znalazłam po rozstaniu z Bartkiem. Sama byłam w szoku, że przez te pięć miesięcy moje życie stanęło do góry nogami i w ogóle wszystko się zmieniło.


Hej :) Witam Was po dłuższej przerwie, ale niestety powrót na uczelnię okazał się bezlitosny. Jako, że mój kalendarz na styczeń jest wypełniony po brzegi to, żeby nie zginąć muszę wszystko planować, dlatego też rozpisałam sobie publikację postów. Wymyśliłam sobie, że ostatnia część ukaże się 7 lutego, bo tego dnia, dwa lata temu, opublikowałam pierwszy post na quku i wtedy się wszystko zaczęło. Posty, więc będą się pojawiać w poniedziałki i piątki (o ile nie będzie żadnych zakłóceń). Tak jak widzicie, jedną część dzielę na dwie części, a to dlatego, ponieważ nie starcza mi czasu na poprawki i właśnie ze względu na 7 lutego :) Dajcie znać, czy wolicie całą część raz w tygodniu czy właśnie w takim systemie jak wyżej opisałam. 
Dziękuję wszystkim za ostatnie komentarze, ale także witam nowych czytelników, bardzo się cieszę, że Was przybyło, że czytacie, komentujecie, to niezmiernie miłe :)

Zostałam także nominowana do Liebster Blog Award
Dziękuję Ci Kochana Marzycielko za ten gest uznania. Sprawiłaś mi tym ogromną radość, za co z całego serca Ci dziękuję. Nie przedłużając, przejdę do zasad.

Nominacja do Libster Blog Awards jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za „dobrze wykonywaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować osoby, która nominowała Ciebie, ani własnych blogów.
Pytania dla mnie:
  1.  Ile masz lat? Jeszcze 22, w czerwcu będzie 23
  2. Z jakiego województwa jesteś? Łódzkiego
  3.  Czym się interesujesz? Moją pasją jest make up, pisanie, czytanie książek o tematyce narkomanii i problemów społecznych, adaptacyjnych.
  4. Ulubiony sportowiec? Mariusz Wlazły
  5.  Co sądzisz o ludziach robiących coś „na pokaz”? Nie oceniam ich, każdy jest taki jaki jest i ma do tego prawo.
  6. Co robisz w wolnym czasie? W moim życiu od października nastąpiła gruntowna zmiana, więc wolny czas przeważnie spędzam ze znajomymi, nawet codziennie potrafimy wspólnie spędzać wolny czas. A gdy zostaję w domu to piszę opowiadanie bądź czytam książki. Oglądam youtube, czyli to, co robi większość osób.
  7. Skąd pomysł, żeby zacząć pisać i publikować opowiadanie? Jest to dosyć egoistyczna historia. Może zacznę od tego, że nigdy nie lubiłam pisać, a napisanie rozprawek i różnych innych form wypracowań w ogóle nie leżało w moich umiejętnościach. Dwa lata temu szukałam w internecie jakiegoś opowiadania, czegoś swobodnego do poczytania, co pozwoliłoby mi oderwać się od rzeczywistości. Dużo opowiadań było przekolorowanych, więc postanowiłam wypełnić tą lukę i spróbować coś sama stworzyć i tak właśnie ma to miejsce do dzisiaj.
  8. Wygrywasz milion złotych, co robisz z tymi pieniędzmi? Przede wszystkim zadbałabym o swoje wykształcenie i zrealizowała plany doszkalające moje pasje, a później pewnie kupiłabym jakieś mieszkanie. Jakąś sporą część pieniędzy pewnie oddałabym rodzicom.
  9.  Jakie państwa chciałabyś zwiedzić? Wielką Brytanię, Norwegię no i miasto Nowy York i większość Ameryki 
  10.   Zima vs lato? Do tej pory myślałam, że zima, ale chyba się starzeję i wolę lato. (wiosna jest idealna)
  11.   Ulubiona książka? Nie  mam jakiejś jednej konkretnej, ostatnio dużo czytałam. Uwielbiam wszystkie książki Cobena, „Hopeless” Colleen Hoover, sagę Zmierzch, Pamiętnik narkomanki Barbary Rosiek i wiele wiele innych.
Moje pytania to:
1.      Czym się zajmujesz na co dzień?
2.      Jaka jest Twoja aktualnie ulubiona piosenka?
3.      Jakie jest Twoje ulubione miejsce na ziemi?
4.      Kto jest Twoim autorytetem i dlaczego?
5.      Najpiękniejsze wydarzenie w Twoim życiu?
6.      Co najbardziej lubisz w pisaniu?
7.      Jak jednym słowem określiłabyś siebie?
8.      Jakie jest Twoje największe marzenie/cel które udało ci się zrealizować?
9.      Twoje małe uzależnienie to...?
10.  Jaką radę dałabyś nastoletniej siebie? (np. 5 lat temu)
11.  Twój ulubiony kosmetyk to…? (jaki poleciłabyś innym)


A nominuję dwie Magdy:
 http://opowiescjestsztuka.blog.pl/
http://mojeopowiadania01.blogspot.com/

Byłabym szczęśliwa, gdybyście Wy, moi czytelnicy zechcieli odpowiedzieć na te pytania w komentarzach. Także, zachęcam gorąco!
Miłego weekendu!